Wpisy

Pop it – idealna gra na pierwsze zajęcia

Powroty do szkoły po wakacjach bywają ciężkie, dlatego bardzo często w pierwszym dniu po rozpoczęciu roku szkolnego, dzieci przynoszą do szkoły swoje najnowsze, bądź ulubione zabawki. Jest to element odstresowujący, dający dziecku poczucie bezpieczeństwa. Dzięki tym zabawkom, dziecko nie czuje się samotne w czasie przerw oraz ma się czym zająć. Może też, jeśli ma więcej odwagi, pochwalić się nią innym i zachęcić do wspólnej zabawy. Po dzwonku jednak zabawki należy schować do plecaka i rozpoczyna się lekcja. Zestresowane dzieciaki siadają do ławek, nie wiedząc co je czeka. A może by tak wykorzystać te przyniesione rzeczy na pierwszej lekcji i zyskać uśmiech oraz ogromne uznanie swoich podopiecznych? Myślę, że w tym roku królową plecaka będzie zabawka Pop it – znany już chyba wszystkim gniotek – pstrykacz. Jak dla mnie Pop it to idealna gra na pierwsze zajęcia.

Pop it idealna gra na pierwsze zajęcia dla każdego nauczyciela

Bez względu na to czy uczysz w szkole państwowej czy językowej, czy jesteś nauczycielem matematyki, historii czy angielskiego, pierwsze zajęcia powinny być nieco luźniejsze niż kolejne. Zazwyczaj jest to moment, kiedy dzieci przyzwyczajają się do nowej sytuacji, zapoznają z nowymi kolegami i koleżankami, a my chcemy powtórzyć materiał w jakiś lekki, przyjemny, ale również efektywny sposób. Tu z pomocą przychodzi Pop it. Ta zabawka daje ogromne możliwości każdemu nauczycielowi. Czy to historia, geografia czy język angielski, sposób jej użycia jest taki sam. Jest to rodzaj kolorowego drylowania, które pozwala na wiele różnych zastosowań.

Co jeśli nikt nie ma w klasie Pop it?

Pop it to ostatnimi czasy bardzo popularna zabawka. Oczywiście istnieje ryzyko, chociaż bardzo małe, że nikt w waszej klasie, czy grupie nie będzie miał ze sobą Pop it. Dlatego ja zakupiłam sobie kilka na Allegro, aby mimo to, móc użyć tej zabawki na swoich zajęciach. Ponieważ wiem, że dzieciaki kochają Pop it, już nie mogę doczekać się ich min, kiedy na dywanie pojawi się ich ulubiony gniotek do pstrykania.

Pop it – jak grać?

Każdy nauczyciel może użyć Pop it na swoich zajęciach. Jest to bardzo uniwersalna gra, świetna na każdym etapie lekcji. Ale ponieważ mamy początek roku i pierwszą, głownie powtórkową lekcję na horyzoncie, chciałabym się właśnie na tym skupić. Przykłady, które Wam zaprezentuje, będą dotyczyły języka angielskiego, którym głównie się zajmuje, ale wierzę, że Wasze kreatywne głowy, pozwolą wam zaadoptować te pomysły na przedmioty, których uczycie.

LOSUJ I MÓW ILE WIESZ

Co potrzebujesz? Pop it dla każdego dziecka lub drużyny, narzędzie do losowania np. kapelusz, karteczki z kategoriami

Jak grać? Dziecko losuje kategorię np. animals. Wymienia tyle zwierząt ile zna i po każdym wymienionym poprawnie zwierzęciu wyciska bąbelka gry Pop it. Wygrywa ten, kto jak najszybciej wyciśnie wszystkie swoje bąbelki, czyli zna najwięcej słówek.

Utrudnienia: utrudnieniem może być dołożenie narzędzia odmierzającego czas, albo losowanie dodatkowej kategorii gramatycznej, z którą należy ułożyć zdanie z wyrazem z wylosowanej wcześniej kategorii.

Warianty gry: wystarczy odpowiednio dobrać kategorie do losowania, aby dopasować grę do przedmiotu jakiego uczymy. Jeśli chodzi o język angielski, można zamiast kategorii losować literki, na które mają zaczynać się słówka.

LOSUJ I MÓW ILE WYRZUCISZ

Co potrzebujesz? Pop it dla każdego ucznia lub dla drużyny, narzędzie losujące z kategoriami, kostka do gry

Jak grać? Dziecko lub drużyna losuje kategorię i rzuca kostką. Należy wymienić tyle rzeczy z danej kategorii ile oczek wskaże kostka. Je sli to się uda, dzieci wciskają bąbelki a ich ilość odpowiada ilości oczek z kostki. Jeśli dzieci nie znają tylu słówek z danej kategorii, nie wciskają bąbelków wcale.

Utrudnienia i warianty gry są takie same jak w grze pierwszej.

RZUCAJ I MÓW CO POKAŻE KOLOR

Co potrzebujesz? Dwie kostki. Jedna wskazuje na ilość słów jakie dziecko ma wymienić. Druga wskazuje na kolor bąbelka, który jest jednocześnie kategorią.

Pop it zazwyczaj mają bąbelki w sześciu kolorach. Zwykle są one niestandardowe, więc przygotowujemy sobie legendę (do ściągnięcia)

Np. 1 – blue – body, 2 – pink – town

Jak grać? Dziecko rzuca dwiema kostkami. Jeśli wyrzuci np. 4 i 2, musi powiedzieć 4 wyrazy związane z tematem town i przycisnąć 4 różowe bąbelki. Jeśli nie ma wystarczającej ilości różowych bąbelków, pozostałe bąbelki wyciska na swoim pop it przeciwna drużyna, zyskując tym samym dodatkowe punkty.

Utrudnienia i warianty gry są takie same jak w grze pierwszej.

Dla łatwiejszego przygotowania się do tej pierwszej powtórkowej lekcji z Pop it, przygotowałam dla was kilka templatów do wydruku. Dostaniecie ode mnie:

  • karteczki z kategoriami,
  • plansze z karteczkami do wpisania własnych kategorii,
  • karteczki z literkami,
  • legendę z kolorami i kategoriami do samodzielnego wpisania.

Mam nadzieję, że podoba Wam się mój pomysł. Dajcie znać na Instagramie lub na Facebooku czy podzielacie moją opinię. Czy dla Was Pop it to idealna gra na pierwsze zajęcia? Czekam na Wasze opinie i komentarze.

Naklejkowe gry językowe dla dzieci

naklejkowe_gry_językowe_dla_dzieciJak chyba każdy nauczyciel urodzony w czasach PRL-u uwielbiam drobiazgi wynalezione w papierniku. Mam taki sklep po drodze do pracy i zawsze kiedy wychodzę z niego obładowana, tłumaczę to sobie właśnie tym, że za moich czasów szkolnych takich wspaniałości po prostu nie było. Kupuję tam różne rzeczy: kolorowe długopisy, ołówki, korektory w taśmie, wszystko w różnych fajnych kolorach i kształtach, ale największą radość i tak sprawiają mi naklejki.

Do czego używam naklejek? Naklejki kochają wszyscy, zarówno dzieci jak i ja. Dzieci po prostu lubią je dostawać. Po skończonej sukcesem lekcji czy trudnym zadaniu z dumą przyklejają je na swoje koszulki. Natomiast dla mnie naklejki to coś więcej. Ja z naklejek tworzę gry!


Dlaczego naklejkowe gry językowe?

Naklejki to przede wszystkim oszczędność czasu. Kupuję kilka bloczków tych samych naklejek, przyklejam je w odpowiednie miejsca i gra gotowa. Kiedyś pisałam Wam jak z naklejek stworzyć swoją grę I-Spy. To jedna z moich ulubionych. Poczytacie o niej tutaj.

Jakie naklejki kupować?

Przy tworzeniu naklejkowych gier językowych musimy zwrócić uwagę na kilka ważnych rzeczy:

  • Spójność z tematem – jeśli chcecie szybko stworzyć grę do swoich zajęć, zwróćcie uwagę na to czy kupione przez was naklejki zawierają dokładnie te słówka na których akurat pracujecie
  • Liczba naklejek na bloczku – do różnych gier potrzeba większej ilości naklejek, może trzeba kupić więcej takich samych bloczków, niektóre opakowania zawierają jeden lub więcej bloczków.
  • Puchate naklejki – gry przygotowane przeze mnie, służą mi na dłużej, ponieważ laminuje je sobie aby potem używając zmazywalnego pisaka móc na nich pisać, czy coś zaznaczać. Puchate naklejki nie nadają się do laminowania.

Naklejkowe gry językowe – jak je zrobić?

Do szybkiego zrobienia gry językowej potrzebujemy przede wszystkim formularze, na które po wydrukowaniu, po prostu przykleimy naklejki. Ja kiedyś takie formularze robiłam ręcznie, ale nie wyglądało to za dobrze, więc stworzyłam ich komputerową wersję. Ponieważ tworzenie takich rzeczy jest bardzo pracochłonne, mam dla was dzisiaj niespodziankę i dostaniecie je ode mnie za darmo do ściągnięcia. Fajnie prawda?


Moje ulubione naklejkowe gry językowe

Opcja 1 . Gra I-Spy

naklejkowe_gry_językowe_dla_dzieci

Naklejkowe gry językowe dla dzieci – I-Spy

Klasyczną grę I-Spy każdy zna. Duża plansza a na niej kolorowe przedmioty w różnych rozmiarach poprzyklejane w różne strony, obok oddzielona legenda. Jeśli wyrzucisz 1 – to szukaj na planszy np. kotka. Tu możliwości gry są różne: albo gramy kto szybciej znajdzie kotka, albo dziecko, które rzucało kostką w określonym czasie mierzonym np. na www.stopwatchonline.com musi znaleźć jak najwięcej kotków. Do tej gry potrzebujecie oprócz formularza i naklejek na kilku bloczkach, kostki, laminatora jeśli gra ma posłużyć na więcej razy oraz zmazywalnego pisaka do zakreślenia np. kotków lub pchełek do zaznaczania.

Szablon do gry I-Spy możecie pobrać tutaj

Opcja 2. Gra wyścigi

naklejkowe_gry_językowe_wyścigi

Naklejkowe gry językowe dla dzieci – wyścigi

O grze wyścigi pisałam Wam też już wcześniej. Gra świetnie dryluje nowe słownictwo. Poczytajcie o niej więcej tutaj. Do tej gry też będziecie potrzebować kostki do gry i dodatkowo pieczątek, jeśli nie szkoda wam formularza lub pchełek jeśli grę chcecie wykorzystać wielokrotnie.

Szablon do gry wyścigi możecie pobrać tutaj

Opcja 3. Gra planszowa

naklejkowe_gry_językowe_planszowa

Naklejkowe gry jezykowe dla dzieci – planszówka

Planszówki lubią wszyscy, szczególnie te niestandardowe. Mój pomysł zawiera legendę wg. której należy słówko na którym staniemy narysować, pokazać, zaśpiewać, wykrzyczeć, przeliterować lub powiedzieć 6 razy.

Szablon do planszowej gry z naklejkami możecie pobrać tutaj

Opcja 4. Gra na dwie kości

naklejkowe_gry_językowe_kostka

Naklejkowe gry językowe dla dzieci – gra na dwie kostkiTa gra jest formą gry planszowej. Jest to kwadrat z cyframi po obu stronach. Dzieci rzucają dwoma kostkami i paluszkiem szukają wspólnego obrazka. Wybrany już wcześniej obrazek można przykryć pchełką.

Szablon do gry na dwie kości możecie pobrać tutaj

Mam nadzieję, że wypróbujecie naklejkowe gry językowe. Podzielcie się swoimi pomysłami, jeśli macie jakieś inne propozycje na szablony do gier językowych.

Kolorowe drylowanie z grą krzesełka

Jak już Wam wspominałam, badania dowodzą, że aby nasi słuchacze zapamiętali nowo poznany materiał, potrzebujemy co najmniej pięciu powtórek w trakcie lekcji. Ale nie chodzi tu o to aby 5 razy coś powiedzieć, tylko o to aby aktywności związanych z danym materiałem było przynajmniej pięć. Dlatego do kolorowego drylowania potrzebujemy większej ilości gier. Raz drylujemy grą Jengą, a za chwilę np. grą krzesełka, którą dzisiaj Wam przedstawię.

Kolorowe drylowanie z krzesełkami

Jeśli chodzi o zasady drylowania, niczym one nie różnią się od tych, które stosujemy w grze Jenga, o której poczytacie tutaj. Tu też mamy kolory. Tyle że zamiast klocków są krzesełka. Ich ilością również łatwo można sterować, bo jeśli potrzebujemy 3 kolorów do przećwiczenia pytań, przeczeń i zdań twierdzących w danej konstrukcji, po prostu bierzemy sobie krzesełka w trzech kolorach. Natomiast jeśli chcemy przećwiczyć np. 6 czasów, kolorów krzesełek powinno być sześć.

Legenda kolorów

Podobnie jak w grze Jenga i w grze krzesełka potrzebujemy zrobić sobie legendę kolorów. Tutaj technika jest dowolna. Jeśli natomiast dysponujecie tablicą interaktywną, można kolorami, które mamy w grze (bo wersje kolorystyczne są różne) napisać co trzeba zrobić biorąc np. czerwone krzesełko.

Jak losować krzesełka?

Do losowania krzesełek potrzebujemy oczywiście kostki. Dlaczego? Ponieważ gdybyśmy dali wolność wyboru naszym słuchaczom, oni wybieraliby tylko te łatwiejsze zadania. Tyle że do tej gry nie ma dostosowanej kostki a kostka z gry jenga może zawierać inne kolory. Co zrobić? W tym wypadku bierzemy normalną kostkę i przygotowujemy dodatkową legendę jaki numer odpowiada jakiemu kolorowi krzesełek lub dopisujemy cyfry do legendy z zadaniami.

Standardowe zasady gry

Gra krzesełka polega na ułożeniu wieży z krzesełek w taki sposób, aby tylko to pierwsze krzesełko dotykało ziemi. Dokładane krzesełka muszą być zaczepione tak, aby nie spadły i nie dotykały ziemi.

Językowe zasady gry

Nauczyciel wykłada pierwsze krzesełko. Słuchacze po kolei rzucają kostką wybierając kolor krzesełka i zadanie z nim związane np. ułożenie pytania w konstrukcji „have got” z dodatkowo wylosowanym słówkiem z puli karteczkowej. Po wykonaniu zadania słuchacz zaczepia krzesełko na to postawione przez nauczyciela i tak robią również kolejne osoby. Jeśli przy dokładaniu swojego krzesełka, krzesełka ułożone wcześniej spadną, słuchacz musi wykonać dodatkowe zadania związane z kolorami tych krzesełek i spróbować na nowo zbudować wieżę. Jeśli wieża zburzy się całkowicie, można zakończyć grę lub poczekać aż skończą się krzesełka.

To jak, wolicie Jengę czy krzesełka? A może tak jak ja i to i to?

Dorośli nie chcą grać w gry!

Często zadajecie mi pytanie, co zrobić jeśli dorośli nie chcą grać w gry w trakcie zajęć językowych. Jest to bardzo rzadkie zjawisko, ale czasami może się zdarzyć i nie ma to znaczenia czy są to zajęcia indywidualne czy grupa. Z czego to wynika i jak temu zaradzić? Na te dwa pytania postaram się Wam dzisiaj odpowiedzieć.

Obserwacje

Ponieważ większość moich słuchaczy uwielbia gry, postanowiłam zrobić mały eksperyment i poobserwować zajęcia innych lektorów w mojej szkole, szczególnie w kwestii użycia gier na zajęciach. Nie było to łatwe, ponieważ w trakcie takich zajęć stykają się różne osobowości, z różnym doświadczeniem i nastawieniem do świata, co również może mieć wpływ na to, czy ktoś coś chce robić lub nie. Dlatego starałam się znaleźć jakieś cechy wspólne, coś z czego może powstać ogólnie działający schemat, co robić a czego nie, aby nasi słuchacze chcieli grać. A oto wynik moich obserwacji.

Co to znaczy chcieć? Kto tu rządzi?

To my jesteśmy nauczycielami i planujemy swoją lekcje. Dlatego absolutnie nie zadajemy pytań swoim słuchaczom np.: To może teraz zagramy w bierki? W taki sposób zdradzamy swoją niepewność i narażamy się na odpowiedź Nie, może poróbmy ćwiczenia, wiesz ja wolę pisać. Ale ten ktoś nawet nie spróbował i nie wie tak naprawdę, czy lubi grać czy nie. Również nie zdążył się dowiedzieć po co ma grać i jakie będą zasady gry. Taka osoba ma w głowie gry, w które gra ze swoim dzieckiem.

Nasze przekonanie że to działa – forma drylu, wielu powtórek

Planując lekcje dostosowujemy grę do tego co chcemy przećwiczyć. Wiemy też doskonale, dlaczego warto grać. Możemy również swoim słuchaczom wytłumaczyć jakie walory mają gry językowe. Przecież dzięki nim, powtarzanie czy drylowanie różnych konstrukcji staje się przyjemne. Wytłumaczcie swoim słuchaczom, że nie będziemy grać w standardowy sposób. Nie gramy dla samego grania. Wszystko co tu robimy, robimy w określonym celu.

Cel gry

Zawsze zanim zaczniemy grać, musimy koniecznie wytłumaczyć naszym słuchaczom, jaki jest konkretny cel gry w którą chcemy zagrać, bez tego mogą oni nie zrozumieć po co wyciągacie np. bierki. Mówimy: Dzisiaj ćwiczymy czas Simple Present, szczególnie zadawanie pytań oraz przeczenia. W tym celu zagramy dzisiaj bierki, a zobaczysz jak łatwe jest użycie tego czasu.

Klarowne zasady

Po przedstawieniu celu gry, wyjaśniamy dokładnie jej zasady. Będąc dalej w temacie bierek i czasu Simple Present mówię mojemu słuchaczowi, że kolory bierek mają znaczenie. Mając trzy kolory: czerwony, niebieski i żółty określam, że kolor czerwony to pytanie, niebieski przeczenie a żółty to zdanie twierdzące. Do tego mam oczywiście przygotowanie karteczki z innymi słówkami do losowania, które danego dnia przerabialiśmy. Dalej tłumaczę, że za chwilkę rozrzucę bierki według standardowych reguł gry i będziemy próbować kolejno je wyjmować nie ruszając innych. Kiedy uda się wyjąć bierkę czerwoną – układamy pytanie z wylosowanym do tego słówkiem. Tym sposobem będziemy układać różne zdania i za jednym razem wydrylujemy przerabiany czas jak również utrwalimy słownictwo od razu w wypowiedziach pełno zdaniowych. Oczywiście osoba z największą ilością bierek wygrywa.

To działa

W dzisiejszych czasach rzadko kiedy ludzie podporządkowują się bezwarunkowo swoim nauczycielom. Dzisiaj każdy chce wiedzieć za co płaci i mieć pewność, że to co dzieje się na jego lekcjach na pewno ma sens i cel. Dlatego musimy być pewni siebie i tego co robimy oraz umieć przedstawić odpowiednie argumenty, jeśli jest taka potrzeba. Komunikacja celu i zasad to absolutna konieczność, aby zajęcia przebiegały tak jak my sobie to zaplanowaliśmy.

Przyjemność

Wiadomo, że nasze zajęcia są przemyślane, mamy określony cel i wiemy za pomocą jakich środków czytaj gier możemy go osiągnąć. Ale to nie wszystko! Gry dodatkowo rozluźniają atmosferę, powodują że zapominamy o gramatyce i zaczynamy w przyjemny sposób budować wypowiedzi. Dodatkowo śmiech, który towarzyszy grom np. przy czynnościach manualnych, gdzie coś się nie udaje, wspomaga nasz mózg w zapamiętywaniu a nowe konstrukcje czy słownictwo kojarzą się z przyjemną grą.

Nowości na mojej półce #9

Jak zwykle przed rozpoczęciem roku szkolnego buszuje po sklepach aby uzupełnić nowości na mojej półce z grami. Tym razem bardzo przypadkowo, odwiedzając sklep Empik, natknęłam się na grę Co jest w lodówce? firmy Tactic, która od razu ujęła mnie dodatkowym sloganem znajdującym się na pudełku “smakowite wyzwanie dla pamięci”, bo przecież zapamiętywanie to bardzo ważna część zajęć językowych. Kto mnie już trochę zna, wie, że interesuje mnie wszystko, co sprawi, że eliminowanie zapominania u moich słuchaczy, stanie się przyjemniejsze.

Części składowe gry Co jest w lodówce?

Gra Co jest w lodówce? składa się z zamykanego pudełka w kształcie lodówki. Dodatkowo w środku znajdziecie tekturowe półki, 15 znaczników produktów spożywczych z naklejkami i podstawkami i bardzo fajną niestandardową kostkę do gry.

Zanim rozpoczniecie grę, trzeba ją przygotować tj. włożyć półki do lodówki oraz poprzyklejać naklejki z produktami na podstawki.

Zasady gry

Głównym celem gry Co jest w lodówce? jest zapamiętywanie produktów spożywczych, które się w niej znajdują. Pierwsza osoba z gry wybiera 3 produkty i umieszcza je w lodówce pokazując innym jej zawartość. Następnie zamyka lodówkę i rzuca kostką losując zadanie dla kolejnej osoby.

Jeśli kostka pokarze znak zapytania, osoba rzucająca kostką zadaje pytanie odnośnie produktów znajdujących się w lodówce np. na której półce jest papryka, czy papryka jest obok brokuła lub czy papryka jest na czerwonym tle czy zielonym.

Jeśli kostka wskaże zamianę miejsc gracz odwraca wzrok, a osoba, która rzucała zamienia miejscami rzeczy w lodówce lub blefuje i nie zmienia nic. Następnie gracz który odwracał wzrok zagląda do lodówki i mówi co się zmieniło.

Trzecie pole kostki w kolorze zielonym to podmiana. Znów gracz odwraca wzrok, a osoba, która rzucała podmienia produkty w lodówce.

Jeśli gracz poprawnie odpowie na pytanie lub prawidłowo wskaże zamienione produkty lub ich miejsce, może dodać jeden produkt do lodówki utrudniając zadanie kolejnej osobie w grze i rzuca kostką wybierając dla niej zadanie.

Co z nauką języków obcych?

Oczywiście mając temat związany z jedzeniem, można zagrać używając standardowych reguł gry. Jeśli jednak słownictwo się nie pokrywa, nie ma problemu. Po prostu przygotowujemy np. karteczki ze słówkami o innej tematyce lub obrazki i dalej gramy w standardowy sposób.

Wypowiedzi pełno zdaniowe

Słownictwo to ważna rzecz, ale trzeba umieć użyć je w kontekście, dlatego wypowiedzi pełno zdaniowe to podstawa. Z tą grą to bardzo proste. Zamiast mówić słówka znajdujące się w lodówce, te które zostały podmienione lub przestawione, tworzymy z nimi zdanie. A gdy wypadnie znak zapytania dodatkowo ćwiczymy zadawanie pytań.

Układanie historyjki

Na wyższych poziomach można dodatkowo ułożyć historyjkę. Na początku wybieramy trzy słowa i wkładamy do lodówki. Pierwsza osoba musi je powtórzyć i ułożyć początek historyjki. Następnie ta osoba wybiera inne słówko i wkłada do lodówki. Kolejna osoba w grze powtarza 4 słówka, powtarza początek historyjki i dodaje zdanie z nowo wrzuconym słówkiem. Gramy tak długo aż ktoś się pomyli przy wymienianiu słów, słowa się skończą lub uda się ładnie zakończyć historię.

To jest genialne!

Uwielbiam powtarzać i drylować a do tego ta gra sprawdza się idealnie. Największym jej atutem jest to, że można swobodnie wymieniać rzeczy, które chcemy włożyć do lodówki oraz bardzo niestandardowa kostka. Dodatkowo ważne dla mnie jest to, że gra nie ma żadnych napisów w języku polskim, więc nadaje się do nauki wszystkich języków.

A co Ty trzymasz w lodówce lektora?:)

Przepis na grę językową

Dzisiaj mam dla was przepis na grę językową zainspirowaną bardzo znanym programem kulinarnym jakim jest Masterchef. Ale co ciekawe, nie ma ona nic wspólnego ani z gotowaniem ani z produktami spożywczymi. To co spodobało mi się w Masterchefie to rywalizacja, tempo oraz nieprzewidywalność tego co będzie się działo. I dokładnie to wykorzystałam na moich zajęciach.

Na jednej z grup, którą uczę, na poprzedniej lekcji wprowadziłam miejsca w mieście takie jak kawiarnia, szpital, apteka itd. Na kolejnej chciałam więc to utrwalić i przećwiczyć, wykorzystując wspomniane wcześniej tempo, rywalizację oraz nieprzewidywalność – trzy rzeczy, które dzieciaki uwielbiają. Więc co zrobiłam?

Kiedy dzieci weszły do sali, na stole leżała skrzynka (podobnie jak w Masterchefie). Dzieci były bardzo ciekawe co w niej jest, więc oczywiście po angielsku zaczęły zgadywać, co może być w środku. Padały różne propozycje, ale żadna nie była trafiona. W środku były karteczki post-it ale te bez kleju, ołówki oraz stoper. W zadaniu chodziło o to żeby w 10 sekund narysować coś, co kojarzy im się z wybranym przez siebie miejscem w mieście. Po 10 sekundach dzieci miały odrzucić ołówki i podnieść ręce do góry (znów podobnie jak w Masterchefie), po czym inni uczestnicy musieli zgadnąć o jakie miejsce w mieście chodzi. Takich rund było kilka. Następnie dzieci mogły dokończyć swoje rysunki, również w tempie aby tymi kartami zagrać w memory. Było to inne memory bo rysunki były niedoskonałe oraz były zmyłki w postaci nieparzystej ilości kart. Ale właśnie to dzieciom podobało się najbardziej.

A więc jakie są plusy gry Masterchef?

– dzieciaki znają ten program i bardzo im się podoba analogia związana ze skrzynką i podnoszeniem rąk do góry, nie mówiąc o odrzucaniu ołówka

– rywalizacja i tempo dają 100% zaangażowania wszystkich dzieci

– można zastosować tą grę do każdego rodzaju materiału, próbowałam również w młodszej grupie, gdzie wprowadzałam czynności takie jak pływać, skakać, jeździć na rowerze itd.

– mamy gotową lekcje bez przygotowania z naszej strony,  gwarantującą solidne przećwiczenie i utrwalenie słownictwa plus karty do powtórek na kolejne zajęcia

– zadowolenie i uśmiech dzieci – bezcenne

Minusy? Niestety nie znalazłam :)

Gra powtórkowa krok po kroku

Koniec roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami a z nim testy i powtórki. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak w łatwy i przyjemny sposób przygotować grę powtórkową.

Co potrzebujemy?

– duży karton lub kolorowe kratki A4 sklejone z tyłu taśmą klejącą oraz kolorowe flamastry do narysowania pól

– pudełko z różnościami

– gry gotowe lub ich części składowe

– narzędzia, których używaliśmy najczęściej przez cały rok szkolny

Plansza

Ważne, aby plansza była kolorowa i duża. To zawsze przyciąga uwagę naszych słuchaczy, pamiętając że prawie 80% z nich jest wzrokowcami. Ja wybrałam kartki koloru zielonego. Na planszy narysowałam pola te tak zwane regularne 1…2…3… u mnie w formie małych chmurek i dodatkowe duże na środku, które będą mi służyły do umieszczenia np. części składowych gier lub narzędzi których będę chciała użyć przy dodatkowych zadaniach.

Pudełko z różnościami

Na zajęciach używam bardzo dużą ilość karteczek, obrazków i flashcards, które zbieram w tak zwanym pudełku z różnościami. Takie pudełko ma każda grupa i każda osoba indywidualna, którą uczę. Karteczki pospinane są kategoriami co ułatwi mi teraz przygotowanie gry.

Gry gotowe lub ich części składowe

Utrwalenie i przećwiczenie słownictwa oraz gramatyki na moich lekcjach bardzo często przeprowadzam za pomocą dopasowanych do nich gier gotowych. Dlatego nie może zabraknąć ich również w czasie powtórki. Tym bardziej że moim słuchaczom sprawiają te gry dużo przyjemności i dają poczucie dobrego opanowania tematu.

Narzędzia

Jeśli są karteczki i kategorie, to muszą być narzędzia. Należą do nich np. pierdzioch, kolorowa gra jenga, odmierzacz czasu w kształcie loda.

Jak to wszystko połączyć?

Krok 1 – z pudełka z różnościami wybieramy kategorie, które chcemy powtórzyć z naszymi słuchaczami. Z każdej kategorii wyciągamy po 2 karty i robimy tak zwane pudełko mix. Jeśli słuchacz stanie na polu regularnym 1…2…3… bez odnośnika do gier gotowych lub narzędzi, losuje kartę i odpowiada na pytanie zadane przez nauczyciela, dopasowane do wylosowanej karty. Słuchacz otrzymuje kartę jako punkt, jeśli dobrze odpowiedział.

Krok 2 – oprócz pól regularnych, robimy tak zwane pola z odnośnikami do gier gotowych . Jeśli ktoś stanie na takim polu, wykonuje zadanie związane z grą gotową. Tutaj na przykład mamy grę Quesions and Answers. Słuchacz losuje kartę, musi odnaleźć przedmiot z karty na planszy i opisać jego położenie. Tutaj również karta jest punktem. Grą gotową są również storycubes. Rzucamy kostkami i układamy historyjkę wplatając w nią jedną wylosowana kartę z pudełka mix. Karta zostaje jako punkt.

Krok 3 – pola z odnośnikami do narzędzi. Wybieramy ulubione jedno lub kilka narzędzi i tworzymy pola z odnośnikami do nich. Ja wybrałam kolorową grę jenga, pierdziocha i odmierzacz czasu w kształcie loda.

Przy grze jenga, słuchacze rzucają kolorową kostką i muszą wyjąć klocek koloru, który wylosowali. Pod każdym kolorem, kryje się inna kategoria kart, które leżą obok gry. Przy dobrej odpowiedzi klocek jest punktem.

Przy pierdziochu słuchacze losują kartę z pudełka mix i rzucają standardową kostką po czym odpowiadają na pytanie i przyciskają pierdziocha tyle razy ile wskazuje kostka. Jeśli pierdzioch nie zapierdzi, karta-punkt jest ich.

Odmierzacz czasu ustawiamy na jedną minutę, w trakcie której słuchacz musi ułożyć jak najwięcej zdań używając słownictwa z wybranej przez siebie kategorii. Inni uczestnicy liczą poprawne zdania. Punktem jest karta z wybranej kategorii.

Tak wygląda gotowa gra widziana z lotu ptaka:)

Wygrywa ten, kto ma najwięcej kart, klocków itd.

Atutem tej gry jest to, że można wielokrotnie w nią grać wymieniając tylko kategorie, gry gotowe i narzędzia. Tym samym dostosujemy ja do grupy wiekowej swoich słuchaczy. Dorośli też lubią jengę i pierdziocha. Sama to sprawdziłam :)

A na zakończenie mój ulubiony cytat. Właśnie dlatego tak lubię gry. Miłego weekendu:)

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Nowości na mojej półce #8

Części składowe gry

– 16 dwustronnych plansz z obrazkami (4 zestawy kolorystyczne)

– przeźroczyste żetony w czterech kolorach

– koło losujące ze wskazówką

– klepsydra

Zasady gry

W grę można grać indywidualnie lub w grupach. Wybieramy obrazek, dla każdej osoby lub grupy taki sam. Rozdajemy kolorowe żetony, zgodnie z kolorem ramki obrazka i kręcimy kołem losującym. Na kole znajdują się kategorie i litery. W grze chodzi o to, aby znaleźć jak najwięcej rzeczy z danej kategorii lub na daną literę. Jeśli zdecydujemy się, że szukamy rzeczy według kategorii, nastawiamy klepsydrę a kolorowymi żetonami zaznaczamy rzeczy, które według nas tej kategorii odpowiadają. Podobnie postępujemy decydując się na grę z literkami. Wygrywa ta osoba lub drużyna, która odnalazła najwięcej przedmiotów.

Kalejdos a języki obce

Plusem tej gry jest to że można w nią grać w dowolnym języku obcym, ponieważ gra nie zawiera żadnych napisów. Na niższych poziomach polecam cykliczne wprowadzenie słów znajdujących się na planszach, zanim zaczniemy w tą grę grać. Wbrew pozorom gra w kategorie jest dużo łatwiejsza dla dzieci niż w literki, bo łatwiej jest przypomnieć sobie słowa bez zastanawiania nad tym jak się je pisze. Dla dzieci już piszących grę tą można utrudnić na dwa sposoby. Po odnalezieniu wyrazu na wylosowaną wcześniej literkę, dostajemy dodatkowy punkt za prawidłowe przeliterowanie słowa. Dla dzieci, dla których pisanie już dawno nie jest problemem, możemy uzupełnić grę o notowanie słów. Aby dać dzieciom więcej czasu, bo pisanie jednak jest czasochłonne klepsydrę możemy obrócić dwa razy.

Kalejdos to nie tylko nauka słówek

Grając w grę kalejdos nie musimy koncentrować się tylko na słownictwie. Na bardzo początkujących poziomach pamiętajmy o wypowiedziach pełno zdaniowych. Dzieci mówiąc jakie rzeczy zaznaczyły powinny użyć chociaż konstrukcji This is… Na wyższych poziomach gra Kalejdos sprawdzi się również do przećwiczenia konstrukcji there is/there areprepositions of place lub czasu present continous. Najtrudniejsza rozgrywka, to ułożenie spójnej historyjki z użyciem zaznaczonych wyrazów w wybranym przez nauczyciela czasie.

Ja osobiście jestem zachwycona grą. Moje dzieci ją uwielbiają. Mimo że czasami nie pasuje ani do tematu ani do ćwiczonej na lekcji konstrukcji, dzieci wybierają ją na koniec zajęć jako nagrodę za dobre zachowanie. To chyba mówi samo za siebie :)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Nowości na mojej półce #6/7

Aż dwie nowości na raz

Temat jedzenia jest bardzo powszechny i pojawia się w każdym podręczniku i to na każdym poziomie. Jedna czy dwie gry niestety nie wystarczą, dlatego postanowiłam wybrać się do sklepu w poszukiwaniu czegoś nowego i niestandardowego. Długo nie trzeba było szukać. Moją uwagę od razu przykuła gra Zupa z karaluchami, obok której leżała druga bardzo do niej podobna Sałatka z karaluchami. I tak zamiast jednej małej gry, opuściłam sklep z dwoma :)

Dla kogo jest ta gra?

Obie gry są grami niejęzykowymi, więcej o nich przeczytacie tutaj, mające na celu rozrywkę i edukację osób od 6 roku życia. Tego przedziału wiekowego raczej należałoby się trzymać. Dla młodszych dzieci zasady tej gry mogłyby być troszkę za trudne. Natomiast nie widzę problemu, aby użyć tej gry zarówno w grupach młodzieżowych jak i dorosłych. Na pewno będzie dużo śmiechu.

Co przećwiczymy?

Oprócz wspomnianego tematu jedzenia, przede wszystkim warzyw z których przygotowana ma być zupa lub sałatka, gry te rozwijają również inne umiejętności naszych słuchaczy jakimi są koncentracja oraz szybkie zapamiętywanie i wypowiadanie słów w dowolnym języku. A słowa te wcale nie są takie proste, mamy tu: mushroom, carrot, pepperoni, leek, cauliflower, lettuce, pepper oraz łatwiejsze tomato. Słowo które również często pojawi się w grze to cockroach :)

Jak grać?

Gra Zupa z Karaluchami składa się z 112 kart ze wspomnianymi wcześniej warzywami i 16 kart siorbiących karaluchów. Wszystkie 128 kart należy dokładnie potasować i rozdać pomiędzy uczestników. Każdy z graczy trzyma stos swoich kart w ręku. Karty muszą być odwrócone, aby nie było widać warzyw. Pierwszy z graczy bierze pierwszą kartę ze swojego stosu i szybko wykłada ją na stół, mówiąc bez zastanowienia nazwę warzywa znajdującego się na karcie np. marchewka. Kolejny gracz robi to samo, ale jeśli ma to samo warzywo, co poprzedni gracz, musi skłamać i powiedzieć nazwę innego warzywa np. por. Jeśli kolejny gracz widzi na swojej karcie pora, nie może powiedzieć ani słowa marchewka ani por, ponieważ karta z marchewka leży na wierzchu, a ostatnio wypowiedziane słowo to por. Tym sposobem robi się co raz trudniej :) Do tego wszystkiego dochodzą karty warzywno-siorbiące. Wykładając taką kartę na której znajduje się np. marchewka i siorbiący karaluch, nie wolno powiedzieć słowa marchewka, tylko należy siorbnąć. Od tego momentu gracze, którzy wykładają karty z marchewką, siorbią zamiast mówić słowo do momentu, aż pojawi się inna karta warzywno-siorbiąca :) Dla utrudnienia, siorbania też nie wolno powtarzać. Jeśli gracz, którego jest kolejka, ma marchewkę tak jak jego poprzednik, zamiast siorbać mówi mmmmm :) Jeśli gracz za długo się zastanawia nad słowem lub go zapomniał musi zabrać wszystkie karty ze stołu. Wygrywa osoba, która pozbędzie się swoich kart jako pierwsza.

Łączenie gier

Ponieważ w każdej z wcześniej wspomnianych gier mamy tylko 4 warzywa, a ich zasady są prawie identyczne, proponuję je połączyć. Mamy wtedy więcej warzyw, więcej kart, więcej możliwości pomyłki a co za tym idzie więcej okazji do śmiechu i dobrej zabawy. U mnie na zajęciach gra bardzo się spodobała zarówno dzieciom jak i dorosłym. I muszę powiedzieć, że dorośli nawet dużo częściej się mylili niż dzieci :)

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Gra Pierdzioszek na zajęciach językowych

Jeszcze przed wakacjami, pokazałam Wam mój nowy zestaw dydaktyczny: grę Pierdzioszek oraz Kółko i krzyżyk. Od tamtej pory nie rozstaję się z tymi narzędziami z bardzo prostego powodu – są to gry o bardzo szerokim spektrum zastosowania i mam tu na myśli nie tylko zakres słownictwa oraz konstrukcji gramatycznych, ale też różne języki. Poza tym gry te są małe i poręczne, co umożliwia zabranie ich gdziekolwiek jedziemy. U mnie świetnie sprawdziły się one zarówno na obozie językowym na Mazurach jak i w Londynie. Co więcej umożliwiły świetną zabawę językową zarówno w jednolitych grupach dzieci polskiego pochodzenia, jak również mieszanym grupom dzieci różnych narodowości.

pierdzioszek na zajęciach językowych

pierdzioszek na zajęciach językowych

Dzisiaj przedstawię wam grę Pierdzioszek

Standardowo w opakowaniu gry Pierdzioszek znajdziemy 56 kart z cyframi. Każdy uczestnik gry losuje kartę i naciska tytułowego pierdzioszka tyle razy, ile wskazuje mu wylosowana karta. Z każdym naciśnięciem w pierdzioszku rośnie ciśnienie. Z gry odpada ten, komu przy naciśnięciu pierdzioszek wyda z siebie znany wszystkim dźwięk. Wygra natomiast ta osoba, która najdłużej utrzyma się w grze.

Jak wykorzystać pierdzioszka językowo? Możliwości jest wiele.

– Standardowy sposób gry umożliwia nam powtórzenie cyfr w grupach dziecięcych i bardzo początkujących młodzieżowych lub dorosłych

– Aby powtórzyć lub przećwiczyć inny zakres słownikowy np. body, wystarczy aby słuchacz po wylosowaniu karty z cyfrą przy naciśnięciu mówił słówko z tego zakresu. Wylosowanie cyfry 5 oznacza, że słuchacz musi wymienić 5 słówek i nacisnąć pierdzioszka 5 razy.

– Można też grać w tę grę troszkę inaczej. Uczniowie po kolei naciskają pierdzioszka mówiąc słówko z wybranego wcześniej zakresu językowego, ale uwaga – słówka nie mogą się powtarzać do momentu aż pierdzioszek wyda z siebie dźwięk. Osoba, której to się zdarzy, oczywiście odpada.

– Dwie ostatnie wersje gry można użyć również do powtórki różnych konstrukcji gramatycznych, tylko zamiast zakresu słownikowego wybieramy konstrukcję gramatyczną i przy każdym naciśnięciu pierdzioszka mówimy zdanie zamiast słówka.

– Wersje oczywiście można ze sobą łączyć. Można wybrać konstrukcję gramatyczną i zakres słownikowy. Wtedy przy naciśnięciu pierdzioszka mówimy zdanie używając np. pierwszego okresu warunkowego i łączymy go z tematem body.

– Zupełnie inny pomysł na użycie pierdzioszka na zajęciach to układanie historyjki. Jest to wersja dla osób bardziej zaawansowanych. Słuchacz rozpoczynający grę mówi pierwsze zdanie historyjki i naciska pierdzioszka. Kolejny nawiązując do poprzedniego zdania, dopowiada kolejne i znów naciska pierdzioszka. Historyjka kończy się, kiedy pierdzioszek wyda z siebie dźwięk, więc osoba której to się przydarzy musi wymyślić zakończenie.

Na pewno można zastosować te grę na milion innych sposobów. Ja przedstawiłam Wam tutaj moje ulubione i sprawdzone na zajęciach, zarówno w dziećmi jak i dorosłymi w języku angielskim i niemieckim. Ale jeśli Wy używacie go inaczej, napiszcie mi proszę w komentarzu. Chętnie wypróbuję nowe sposoby użycia pierdzioszka :)

W następnym poście opowiem Wam o grze „Kółko i krzyżyk”. See you soon :)

Zapisz

Zapisz